


- 1
2 3
4 5
6 7
8-
Na głodzie
Zima pełną parą. Do pierwszego wiosennego wyścigu jeszcze sporo czasu. Luty to miesiąc największego głodu kolarskiego. Pogoda nie pozwala na złapanie porządnej zadyszki rowerowej, a tym bardziej na delektujące przejażdżki, w krótkich getrach, z palącym słońcem na plecach.
Każdemu chce się pojeździć, pocieszyć swoimi nowymi częściami na nadchodzący sezon i spotkać na treningu z kolegami. Wszyscy szukają sposobu. Ci, dla których pieniądze nie są problemem odwiedzają wyspy klimatu śródziemnomorskiego, niektórzy lekceważą pogodę i w systemie „cebulowy windstoper” oblepiają się szlamem. Wielu ugniata tryby na trenażerach i rolkach, zdmuchując krople potu z nosa. Ale prawda jest bolesna: do maja brakuje jeszcze ponad 2 miesiące i sporo solidnych ( tych kluczowych) treningów.
Jak doczekać? Najlepiej pogodzić się z faktem że zima jeszcze długo będzie mrozić nosy i paluchy. Trzeba mieć w świadomości, że właśnie ten nieprzyjemny okres przekłada się na poziom formy w środku sezonu. Spokojna i mozolna jazda, tak aby poprawić wydajność układu oddechowego i krwionośnego, siłownia i inne sporty dla ogólnorozwojówki. To są właśnie tematy na teraz. Konsekwencja i zaparcie zaprocentuje wielką przyjemnością z jazdy przy pierwszych promieniach wiosny. Miło będzie mieć świadomość, że znów noga podaje, a wysokie tempo kolegów nie jest takie trudne do utrzymania.
Trzeba przeprogramować rowerowego głoda na świadomość ze właśnie te miesiące dają wiosną większą satysfakcje z jazdy i z własnych możliwości.
Polecamy:
News'y
[15/02/2000]Sport czy dorosłość?
[więcej...]
[1/02/2009]
Triathlon
[więcej...] [17/01/2009]
VinoNews
[więcej...]
[15/01/2009]
Zrób Link !!
[więcej...]
[16/12/2008]
Giro d'Italia 2009
[więcej...]
[13/12/2008]
Lang Team w roku 2009
[więcej...]
[3/12/2008]
Jazda bez
przerzutki
[więcej...]



