Tour de France to najbardziej prestiżowy szosowy wyścig na świecie. Startuje w nim blisko 200 najwybitniejszych kolarzy, z najwydolniejszymi organizmami, które są w stanie przemierzać przez 3 tygodnie średnio po 180km dziennie. Metą ostatniego dnia wyścigu, jest Paryż. Każdy z tych sportowców, chce podnieść ręce przekraczając linie, ale utarło się, że robi to tylko pierwszy z kolarzy, dlatego ostatnie 3km przed metą to morderczy sprint peletonu, w którym każdy chce szybciej i szybciej. W euforii rywalizacji i adrenalinie peleton rozpędza się  do olbrzymiej prędkości, aby wygrać trzeba być silniejszym od wszystkich i z prędkością 90 km/h wybić się do przodu z tej pędzącej lokomotywy (peleton).  


Wjeżdżając na metę i mając za 100 metrów za sobą całą chmarę wciąż walczących rywali z jęzorami na wierzchu Alexandre Winokurow czuje, że w tej chwili jest najsilniejszym człowiekiem na świecie, że dysponuje siłą i organizmem, któremu nie potrafi dorównać nikt na kuli ziemskiej.