
30.08.2008r.
Piechowice
Pierwszy maraton z serii G & G odbył się właśnie w Piechowicach i po kilku dobrych latach jest okazja powrotu do korzeni. Miejsce startu było niektórym znane, z jednego z etapów ubiegło rocznego BikeAdventure. Miejsca dużo, zaparkować było gdzie, obsługa w biurze zawodów expresowa.
Na tą edycję organizator zaprosił świeżą medalistkę olimpijską Maję Włoszczowską, której było bardzo miło gdy masa męskich gardeł wykrzyczała tradycyjne sto lat.
Po starcie czekał podjazd 11 km, dla jednych szybki, dynamiczny, a dla innych mozolny i przytłaczający. Końcówka trasy to trawiaste ścieżki wzbudzające niepewność i kryjące różne doły, korzenie, koleiny. Ostatnie kilometry naprawdę dawały duże możliwości do rywalizacji. Podjazd w terenie a na końcu duża prosta na taktyczny finisz. Z faktu iż „Langi” się skończyły to obstawa była silniejsza, wiec poziom i rywalizacja była wyższego poziomu :D. Organizacja jak zawsze ok. Istotną kwestią jest zapewnienie przez Grabka noclegów w przed dzień zawodów za symboliczne 10 zł ( bezpośrednio pod startem).
Podobało mi się !!!!
Pierwszy maraton z serii G & G odbył się właśnie w Piechowicach i po kilku dobrych latach jest okazja powrotu do korzeni. Miejsce startu było niektórym znane, z jednego z etapów ubiegło rocznego BikeAdventure. Miejsca dużo, zaparkować było gdzie, obsługa w biurze zawodów expresowa.
Na tą edycję organizator zaprosił świeżą medalistkę olimpijską Maję Włoszczowską, której było bardzo miło gdy masa męskich gardeł wykrzyczała tradycyjne sto lat.
Po starcie czekał podjazd 11 km, dla jednych szybki, dynamiczny, a dla innych mozolny i przytłaczający. Końcówka trasy to trawiaste ścieżki wzbudzające niepewność i kryjące różne doły, korzenie, koleiny. Ostatnie kilometry naprawdę dawały duże możliwości do rywalizacji. Podjazd w terenie a na końcu duża prosta na taktyczny finisz. Z faktu iż „Langi” się skończyły to obstawa była silniejsza, wiec poziom i rywalizacja była wyższego poziomu :D. Organizacja jak zawsze ok. Istotną kwestią jest zapewnienie przez Grabka noclegów w przed dzień zawodów za symboliczne 10 zł ( bezpośrednio pod startem).
Podobało mi się !!!!